България
No dobra ale nie o tym chciałem napisać.
O religijności Bułgarów kiedyś tam pisałem, jednym słowem mało jej, a jeśli już jest bardzo płytka i tandetna jak podrabiane ikony z naklejanymi motywami.
Ostatnim razem jak i zawsze w niedzielę udałem się do cerkwii bułarsko-katolickiej “Zaśnięcia Bogurodzicy” tuż za dworcem w Burgas, jak kiedyś wspominałem posługje tam polski ksiądz, nazwisko znowu żem zapomniał eh. Liturgia poprzedza jakby inaczej … różaniec :) a sama liturgia jak to unici “troszkę” zlatynizowana.
Po liturgii przez chwilę rozmawialiśmy na chórze gdzie odbywają się niedzielne spotkania parafii. Przy kawie i herbacie dość zaawansowane wiekiem grono dyskutuje na temat kazania.
Pracujący w Bułgarii polski zakonnik wspominał o czasami trudnych relacjach z prawosławnymi i oskarżeniach o prozelityzm. Problemy te wydają się nonsensem biorąc pod uwagę że ogromna część Bułgarów nie jest nawet ochrzczona! Liczba księży biorąc pod uwagę niewielką społeczność czy to katolików obrządku greckiego czy łacińskiego jest zbyt mała na regularną posługę duszpasterką, tak też wszelkie “podkradanie” wiernych cerkwi prawosławnej jawi się jako wielki nonsens.
Bułgarzy po okresie komunizmu mimo że pozornie lub realnie prawosławni prezentują swoistą odmianę ortodoksów. Nie rzadkim widokiem jest różaniec na lusterku w samochodzie a w niejednej cerkwii obok czotek i ikon wiszą na sprzedaż katolickie różańce.
Nie da się ukryć że naród ten spragniony jest duchowości, realnego a nie tylko szablonowego duszpasterstwa.

Inną cechą Bułgarów jest lenistwo! Kto twierdzi że Polacy to lenie nie znam Bułgarów. Dogadanie ceny z taksówkarzem czasami wywołuje salwy śmiechu – podobnie jak targowanie się na straganach i bazarach.
Powoli tęsknię za Bułgarią za kawiarniami gdzie expresso kosztuje 1,5zl a pyszna musaka czy kawarma 6zl :)


























.


Zostaw komentarz